Zmierzch Imperium

X.2521

_ Myślałam, że wszystko straciłam .. Tak bardzo chciałam pomóc imperium, przezwyciężyłam pokusę czarnej magii .. Mój spryt nie był zbyt wystarczający. Nie mogłam wiecznie być niewolnicą. Musiałam coś uknuć. Wiedziałam, że Astsanir Zachodzące Słońce sobie sam nie poradzi, poza tym polubiłam go, bo do końca nie traktował mnie jak niewolnicę. Kiedy czarne elfy pojawiły się w Dietershafen Astsanir Zachodzące Słońce dostał misję, na którą dano mu 10 dni. Oczywiście wziął mnie ze sobą. Musiałam obmyślić jakiś plan .. Plan IDEALNY. Tak, niestety i stety podczas misji wszedł we mnie demon. Jest strasznie nieznośny i mnie okropnie irytuje, ale widze w tym pozytywne strony. Jest mi posłuszny i mogę wykorzystywać jego zdolności. Wykonaliśmy zadanie i następnego dnia wróciliśmy do Dietershafen. Wszyscy się ogromnie zdziwili, niedowierzali. Szkoda mi tylko tego szczurka .. Nie był taki zły i nam pomógł. Ale cóż, trzeba chronić samego siebie. Astsanir Zachodzące Słońcezostał własnym wojownikiem Malekitha a mnie zwolnił z niewolnictwa i dostałam własną misję. Czarne elfy chcą zawrzeć sojusz z chaosem, a jako czarownica musze się z nimi skontaktować. Dostałam od Malekitha pewien prezent. Nie wiem co to jest, ale jest magiczny. Muszę znaleźć jakieś laboratorium i się dowiedzieć. Zaniepokoiły mnie słowa matki Astsanira, powiedziała, że jeżeli w ciągu kilku dni nie stanę się pomiotem chaosu, to będzie cud. No tak .. Jeszcze brat Astsanira .. Był nawet fajny, ale niestety nie chciałam go. Był strasznie dziecinny i niedojrzały. W środku nocy zapukał do moich drzwi budząc mnie i proponował mi wstąpienie do rodu .. Wypytałam go o co chodzi i w tym czasie zobaczyłam Astsanir Zachodzące Słońce z jakąś brzydką mroczną elficą. Schowali się u niego w pokoju. Chciałam im trochę poprzeszkadzać .. Od razu weszłam bez pukania, elfica się mnie wystraszyła i uciekła. Powiedziałam Astsanirowi o wstąpieniu do rodu i zaproponowałam mu, żebyśmy to my wzięli ślub. Zgodził się. Nawet się ucieszyłam. I tak jestem poważana wśród mrocznych elfów a teraz .. Haha będę z nimi prawie na równi. Bez zastanowienia rzuciłam się na niego. Straciłam swoje dziewictwo z nim .. I nawet się cieszę, bo było warto. Spędziłam upojną noc. Myślałam, że elfy są takie mdłe, ale się zdziwiłam. Astsanir Zachodzące Słońce był drapieżny, tak jak lubię. Wydaje mi się, że zaszłam w ciąże, ale to się jeszcze okaże. Rano widziałam jak się ubierał w eleganckie ubranie. Byłam ciekawa co knuje .. Potem zbudziła mnie jego matka .. Ale upokorzenie, ja naga w jego łóżku .. Na szczęście dogadałyśmy się. Pozwoliła mi mówić do siebie mamo. Strasznie się ucieszyłam, że będę miała rodzinę i to jeszcze taką. To małżeństwo jest też ze względów politycznych .. Ale i tak go lubię. Ubrałam się i poszłam pospacerować, natknęłam się na laboratorium i poszłam dalej. Ah, jestem taka głupia, mogłam zapytać o ten prezent .. No nic, zrobię to następnym razem. Od Astsanira dowiedziałam się, że możemy wziąć ślub, jeżeli wykonam swą misję. Jestem pewna, że się uda. Jestem strasznie podekscytowana nowymi czarami .. Część jest z kolegium ognia, zabrałam księgę swej mistrzyni, a część .. Można się domyślić. Czary Boga zmian. Ale dla mnie to i tak za mało .. Jestem zachłanna na wiedzę, chcę mieć wielką moc.

_

View

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.